Kiedy zacząć korepetycje — cztery sygnały i jeden test na piętnaście minut
Większość rodziców szuka korepetytora po pierwszej jedynce albo po zagrożeniu na półrocze. To najdroższy moment z możliwych, bo do nadrobienia jest wtedy nie jeden dział, tylko kilka miesięcy.
Dlaczego matematyka jest inna niż reszta przedmiotów
Z historii da się nadrobić rozdział w tydzień, bo kolejny temat nie wymaga poprzedniego. W matematyce wymaga.
Ułamki przerabia się w piątej klasie. Dziecko jakoś przez nie przechodzi, bo trudniejsze rachunki można wykonać na kalkulatorze, a sprawdzian da się napisać na trójkę. W siódmej klasie przychodzą równania i okazuje się, że „dziecko nie rozumie równań”. Zwykle rozumie. Przewraca się na ułamku w połowie działania.
W ósmej ta sama luka kosztuje punkty w trzech działach naraz, bo ułamki wchodzą do procentów, do geometrii i do zadań tekstowych. Ta sama dziura, zapłacona trzy razy.
Cztery sygnały, które widać w domu
1. Odrabianie zajmuje dwa razy więcej czasu niż rok temu
Nie chodzi o to, że zadań jest więcej. Chodzi o to, że dziecko przy każdym zadaniu wraca do początku, bo nie ma pewności co do kroku, który rok temu wykonywało automatycznie.
2. Rozwiązuje przy Was, nie rozwiązuje samo
To najbardziej mylący sygnał, bo wygląda jak lenistwo. Zwykle nim nie jest. Wasza obecność zastępuje pewność siebie: dziecko wykonuje krok i patrzy na Waszą reakcję, żeby wiedzieć, czy jest dobrze. Samo nie ma tego punktu odniesienia i staje.
3. Sięga po kalkulator przy dzieleniu ułamka przez ułamek
Konkretny, sprawdzalny objaw. Uczeń, który musi wspomagać się kalkulatorem przy działaniach na ułamkach, będzie się mylił w każdym dziale, w którym te działania są tylko środkiem do celu.
4. Mówi „nie rozumiem”, a nie „nie chce mi się”
To są dwa różne zdania i tylko jedno z nich jest o motywacji. Dziecko, które mówi „nie rozumiem”, zwykle mówi prawdę i zwykle wie, od którego momentu przestało rozumieć. Warto zapytać, od kiedy.
Test na piętnaście minut
Nie potrzeba do niego żadnych materiałów. Wyjmijcie zeszyt z zeszłego roku i dajcie dziecku pięć zadań z czerwca, czyli z samego końca roku. Nie z września.
- Rozwiąże cztery albo pięć — materiał został przyswojony, wrzesień będzie spokojny.
- Rozwiąże dwa lub trzy — warto powtórzyć konkretny dział, zwykle wystarczą trzy, cztery spotkania.
- Rozwiąże jedno — to nie jest wakacyjne zapomnienie. Materiał nie wszedł już w czerwcu, a wrzesień zacznie się od budowania na dziurze.
Ten test jest wart więcej niż rozmowa z dzieckiem o tym, jak mu idzie, bo daje odpowiedź niezależną od tego, co dziecko chce powiedzieć rodzicowi.
Ile to kosztuje w zależności od momentu
Pojedyncza luka wyłapana w czwartej albo piątej klasie to zwykle trzy, cztery spotkania. Ta sama luka odkryta w ósmej klasie, gdy naniosło się na nią dwa lata materiału, to praca na kilka miesięcy.
Nie chodzi o straszenie. Chodzi o to, że koszt nadrobienia rośnie nieliniowo, a moment, w którym rodzic zaczyna szukać pomocy, prawie zawsze jest późniejszy niż moment, w którym pomoc byłaby najtańsza.
Kiedy korepetycje nie są potrzebne
Uczciwie: nie każde dziecko, które ma czwórkę zamiast piątki, potrzebuje korepetytora. Jeśli test z zeszytem wypadł dobrze, a ocena spadła po jednym sprawdzianie, to zwykle kwestia jednego tematu, a nie systemowego braku.
Podobnie z dzieckiem, które radzi sobie samo, ale wolniej niż klasa. Tempo i rozumienie to dwie różne rzeczy.
Jeśli po teście nie macie pewności, jak zinterpretować wynik, to jest dokładnie ten moment, w którym warto zadzwonić — także po to, żeby usłyszeć, że nic nie trzeba robić.
Najczęstsze pytania
W której klasie warto zacząć korepetycje z matematyki?
Nie ma uniwersalnej klasy. Jest moment: gdy pojawia się luka w dziale, który wraca w kolejnych latach. Ułamki z klasy piątej wracają przy równaniach w siódmej i na egzaminie w ósmej, więc wyłapanie ich wcześnie jest najtańsze.
Jak sprawdzić, czy dziecko potrzebuje pomocy?
Dajcie mu pięć zadań z zeszytu z czerwca, z samego końca poprzedniego roku. Rozwiązanie czterech lub pięciu oznacza, że materiał został przyswojony. Rozwiązanie jednego oznacza, że nie wszedł już wtedy.
Czy trudność w odrabianiu lekcji to zawsze brak wiedzy?
Nie zawsze, ale warto rozróżnić dwa zdania. „Nie chce mi się” dotyczy motywacji. „Nie rozumiem” zwykle jest prawdą i dziecko potrafi wskazać moment, od którego przestało rozumieć.
Ile spotkań potrzeba przy pojedynczej luce?
Zwykle trzy do czterech, jeśli luka jest wyłapana wcześnie i dotyczy jednego działu. Przy zaległościach z dwóch lat mówimy o pracy rozłożonej na miesiące.
Co jeśli dziecko rozwiąże trzy zadania z pięciu?
To sytuacja pośrednia i najczęstsza. Zwykle oznacza, że jeden konkretny dział wymaga powtórki, a nie że trzeba nadrabiać cały rok. Warto sprawdzić, których zadań dotyczyły błędy, bo to wskaże dział.
Potrzebujecie pomocy z tym konkretnie? Prowadzimy korepetycje indywidualne 1:1 w Nowym Sączu i online. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna — 30 minut, bez zobowiązań. Umów konsultację albo zobacz, jak pracujemy.
Przeczytaj także
Matematyka w klasie 7 — czego się uczy i dlaczego to najtrudniejszy rok
Lista działów matematyki w klasie 7, trzy nowe rzeczy, które sprawiają najwięcej trudności, i powód, dla którego oceny zwykle spadają właśnie w tym roku.
Czytaj Dla rodzicówJak pomóc dziecku z matematyką, nie pamiętając matematyki
Pięć rzeczy, które rodzic może zrobić bez znajomości matematyki, i trzy, które szkodzą mimo najlepszych intencji. Bez wracania do podręcznika.
Czytaj