Egzamin ósmoklasisty

Jak uczyć się do egzaminu ósmoklasisty — cztery zasady, które zmieniają wynik

Pytanie „ile godzin dziennie" jest niewłaściwe. Dwie godziny przerabiania działów po kolei dają mniej niż czterdzieści minut pracy ułożonej tak, jak wygląda egzamin.

7 min czytania

Zasada 1. Mieszaj działy, nie przerabiaj ich po kolei

Typowa sesja nauki wygląda tak: pięć zadań z procentów, potem pięć z geometrii, potem pięć z równań. Jest to wygodne i prawie bezużyteczne.

Powód jest prosty. Przy piątym zadaniu z procentów uczeń już nie zastanawia się, jaki to typ — wie, bo robi je od kwadransa. Ćwiczy więc wykonywanie metody, a nie wybieranie metody.

Na egzaminie nikt nie mówi, którego działu dotyczy zadanie numer cztery. Uczeń musi najpierw rozpoznać typ, a dopiero potem liczyć. To druga umiejętność i w szkole prawie nie ma na nią czasu.

Praktycznie: jedno zadanie z procentów, jedno z geometrii, jedno z równań, znowu procenty. Będzie wolniej i trudniej, dziecko będzie bardziej zmęczone. I dokładnie o to chodzi, bo arkusz wygląda właśnie tak.

Zasada 2. Rozłóż w czasie zamiast kumulować

Cztery razy po czterdzieści minut w ciągu tygodnia daje więcej niż jedna sesja na trzy godziny w niedzielę — mimo że łączny czas jest podobny.

Materiał, do którego wraca się kilka razy w odstępach, zostaje w pamięci wielokrotnie dłużej niż przerobiony w jednym bloku. Długi blok daje przy tym złudzenie postępu, bo pod koniec wszystko wydaje się jasne. Tydzień później okazuje się, że nie zostało.

Praktycznie: stała godzina, ta sama każdego dnia. Nie „po obiedzie”, tylko konkretna. Nawyk buduje się w pierwszych dwóch tygodniach roku, gdy zadań jest jeszcze mało.

Zasada 3. Zapisuj rozwiązania, nawet licząc w pamięci

Ta zasada dotyczy przede wszystkim uczniów, którzy liczą najlepiej — i dlatego jest tak często pomijana.

Zadania otwarte dają na egzaminie z matematyki mniej więcej połowę punktów, a ocenia się je etapami. Za dobrze rozpoczęte rozwiązanie punkty należą się nawet przy błędnym wyniku. Natomiast sam poprawny wynik bez pokazania drogi bywa oceniony na zero, bo rozwiązanie ma obrazować tok rozumowania.

Praktycznie: od pierwszego zadania domowego we wrześniu uczeń zapisuje obliczenia. Wrzesień jest na to najlepszym momentem, bo zadania są jeszcze proste i zapisywanie nie boli.

Zasada 4. Pracuj na arkuszach, nie tylko na zbiorach zadań

Arkusze egzaminacyjne z poprzednich lat są bezpłatnie dostępne na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej razem z zasadami oceniania. To najlepszy materiał, jaki istnieje, i jednocześnie najrzadziej używany w domu.

Zbiór zadań uczy rozwiązywać zadania. Arkusz uczy zdawać egzamin — a to obejmuje trzy dodatkowe rzeczy:

  • gospodarowanie czasem przy 125 minutach i dwudziestu zadaniach
  • decydowanie, które zadanie zostawić na koniec
  • zapisywanie rozwiązań w formie, którą punktuje klucz

Praktycznie: nie trzeba pisać całego arkusza za każdym razem. Przez większość roku wystarczą pojedyncze zadania otwarte sprawdzane według oficjalnego klucza. Pełny arkusz na czas ma sens raz na kilka tygodni.

Czego nie robić

Nie zaczynać od powtarzania całego materiału od początku. Połowa czasu idzie wtedy na działy, które uczeń już umie. Kolejność powinna wynikać z tego, gdzie leżą punkty do odzyskania.

Nie mylić czytania z nauką. Przeczytanie rozwiązania daje poczucie zrozumienia, które znika przy pustej kartce. Zadanie trzeba zrobić samodzielnie, choćby źle.

Nie uczyć się do późna w nocy przed sprawdzianem. Materiał przyswojony kosztem snu zostaje na kilkanaście godzin i nie przenosi się na maj.

Ile to realnie zajmuje

Przy pracy rozłożonej od września trzy do czterech krótkich sesji tygodniowo plus jedna dłuższa wystarczają w większości przypadków. To mniej, niż wielu rodziców zakłada.

Warunek jest jeden: praca musi być skierowana na działy, w których faktycznie brakuje punktów. Bez tej wiedzy nawet dwie godziny dziennie w dużej części idą w materiał już opanowany — i stąd bierze się wrażenie, że dziecko „się uczy, a nie ma efektów”.

Najczęstsze pytania

Ile godzin dziennie uczyć się do egzaminu ósmoklasisty?

Przy pracy rozłożonej od września zwykle wystarczą trzy, cztery krótkie sesje tygodniowo plus jedna dłuższa. Ważniejsze od liczby godzin jest to, czy praca trafia w działy, w których faktycznie brakuje punktów.

Czy lepiej uczyć się codziennie po trochu, czy raz dłużej?

Codziennie po trochu. Materiał, do którego wraca się kilka razy w odstępach, zostaje w pamięci wielokrotnie dłużej niż przerobiony w jednym długim bloku.

Dlaczego nie warto robić zadań działami po kolei?

Bo wtedy uczeń ćwiczy wykonywanie metody, a nie jej wybieranie. Na egzaminie nikt nie mówi, którego działu dotyczy zadanie — rozpoznanie typu to osobna umiejętność.

Skąd wziąć arkusze egzaminacyjne?

Arkusze z poprzednich lat wraz z zasadami oceniania są bezpłatnie dostępne na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Czy trzeba pisać cały arkusz na czas?

Nie za każdym razem. Przez większość roku wystarczą pojedyncze zadania otwarte sprawdzane według oficjalnego klucza. Pełny arkusz na czas ma sens raz na kilka tygodni.

Potrzebujecie pomocy z tym konkretnie? Prowadzimy korepetycje indywidualne 1:1 w Nowym Sączu i online. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna — 30 minut, bez zobowiązań. Umów konsultację albo zobacz, jak pracujemy.

Zadzwoń Bezpłatna konsultacja