Jak wybrać korepetytora — pięć pytań i trzy sygnały ostrzegawcze
Wybór korepetytora zwykle sprowadza się do ceny i polecenia od znajomej. Obie te rzeczy mówią mało. Poniżej pięć pytań, które w piętnaście minut rozmowy powiedzą Wam więcej niż miesiąc lekcji.
Dlaczego cena i polecenie to za mało
Cena mówi o tym, ile ktoś sobie liczy, a nie o tym, co robi w trakcie lekcji. Polecenie od znajomej mówi, że u jej dziecka zadziałało — a jej dziecko miało inne braki, inny charakter i inny cel.
To nie znaczy, że oba sygnały są bezwartościowe. Znaczy, że nie zastępują rozmowy.
Uczciwie: piszemy ten tekst jako korepetytorzy i te same pytania będą zadawane nam. Tak ma być — jeśli nie potrafilibyśmy na nie odpowiedzieć, nie warto by było u nas zaczynać.
Pięć pytań
1. Od czego Pan zacznie na pierwszej lekcji?
Odpowiedź „zobaczymy, co dziecko umie” brzmi rozsądnie i nie znaczy nic. Dobra odpowiedź zawiera konkret: jaki materiał, sprawdzony w jaki sposób i co z tego wyniknie.
Dlaczego to ważne. Korepetytor, który nie ma pomysłu na pierwszą lekcję, zwykle nie ma też pomysłu na dwudziestą. Zamiast planu jest wtedy chodzenie za bieżącym materiałem ze szkoły — a bieżący materiał stoi na tym, czego brakuje.
2. Skąd będę wiedzieć, czy to działa?
Jeśli jedyną odpowiedzią są oceny w dzienniku, to znaczy, że dowiecie się w styczniu. Przy przygotowaniu do egzaminu — w maju.
Warto dopytać, co konkretnie będzie mierzone wcześniej i jak często. Nie chodzi o testy co tydzień, tylko o to, żeby ktoś w ogóle myślał w kategoriach pomiaru.
3. Co dostanę na piśmie i jak często?
Rozmowa w drzwiach po lekcji nie jest informacją, bo nikt jej nie pamięta po tygodniu. Kartka z liczbami jest.
Nie każdy korepetytor musi wysyłać raporty. Ale każdy powinien umieć powiedzieć, co konkretnie zmieniło się od września i skąd to wiadomo.
4. Ile lekcji Pana zdaniem będzie potrzebnych?
Nikt nie poda dokładnej liczby i nie o to chodzi. Chodzi o to, czy korepetytor w ogóle myśli w kategoriach końca pracy, czy milcząco zakłada, że dziecko będzie chodzić w nieskończoność.
Dobra odpowiedź brzmi mniej więcej tak: przy pojedynczej luce w jednym dziale zwykle kilka spotkań, przy brakach w kilku działach kilkanaście, przy zaległościach z dwóch lat praca na cały rok. I dopiero diagnoza pokaże, która to sytuacja.
5. Co Pan zrobi, jeśli po miesiącu nie będzie postępu?
Najważniejsze pytanie z całej piątki, bo dotyczy sytuacji, która zdarza się naprawdę.
Odpowiedź „będziemy pracować dalej” nie jest planem. Odpowiedź „zmienię podejście i powiem Państwu, dlaczego” — jest.
Trzy sygnały ostrzegawcze
„Zobaczymy, jak pójdzie”
Padające jako odpowiedź na kilka pytań z rzędu oznacza zwykle brak metody. Nie złą wolę — po prostu improwizację.
Obietnica konkretnego wyniku
„Gwarantuję 90% na egzaminie” jest sygnałem odwrotnym niż się wydaje. Nikt nie kontroluje, jak dziecko napisze w maju, więc taka obietnica jest albo nieprzemyślana, albo nieuczciwa.
Uraza za pytania
Powierzacie komuś dziecko i pieniądze na cały rok. Pytania są normalne, a korepetytor, który reaguje na nie podrażnieniem, będzie tak samo reagował na uwagi w trakcie współpracy.
Czego nie warto brać pod uwagę
- Samego wykształcenia. Dyplom mówi o wiedzy przedmiotowej, a nie o umiejętności tłumaczenia. To dwie różne rzeczy i jedna nie wynika z drugiej.
- Liczby lat doświadczenia. Dziesięć lat prowadzenia lekcji tą samą metodą to jeden rok doświadczenia powtórzony dziesięć razy.
- Tego, że dziecko „go lubi” po pierwszej lekcji. Sympatia pomaga, ale bywa też skutkiem tego, że lekcja była łatwa i przyjemna, a nie skuteczna.
Jak sprawdzić korepetytora, którego już macie
Ten tekst nie służy do zmiany korepetytora. W większości przypadków zmiana jest niepotrzebna i kosztowna — nowa osoba potrzebuje czasu, żeby poznać ucznia.
Wystarczy zadać jedno pytanie: co konkretnie zmieniło się od września i skąd to wiadomo.
Jeśli odpowiedź będzie konkretna — macie dobrego korepetytora i nic nie trzeba robić. Jeśli usłyszycie „no, jest lepiej”, warto poprosić o coś bardziej mierzalnego. Dobry korepetytor nie potraktuje tego jak zarzutu.
Na koniec
Rozmowa wstępna powinna być bezpłatna i powinna trwać co najmniej kwadrans. Jeśli ktoś nie chce rozmawiać przed pierwszą płatną lekcją, to sam w sobie jest to odpowiedź na pytanie z tego tekstu.
Najczęstsze pytania
Jakie pytania zadać korepetytorowi przed pierwszą lekcją?
Od czego zacznie, skąd będziecie wiedzieć, że to działa, co dostaniecie na piśmie i jak często, ile lekcji jego zdaniem będzie potrzebnych oraz co zrobi, jeśli po miesiącu nie będzie postępu.
Czy warto wybierać korepetytora po cenie?
Cena mówi o tym, ile ktoś sobie liczy, a nie o tym, co robi na lekcji. Warto porównywać nie stawkę godzinową, tylko przewidywany koszt całej pracy — tańsza stawka przy dłuższym kursie bywa droższa.
Co powinno zaniepokoić przy wyborze korepetytora?
Odpowiedź „zobaczymy, jak pójdzie” na kilka pytań z rzędu, obietnica konkretnego wyniku na egzaminie oraz uraza w reakcji na pytania.
Czy dyplom z danego przedmiotu gwarantuje dobrą naukę?
Nie. Wykształcenie mówi o wiedzy przedmiotowej, a nie o umiejętności tłumaczenia. To dwie różne rzeczy i jedna nie wynika automatycznie z drugiej.
Jak sprawdzić, czy obecny korepetytor działa?
Zadajcie jedno pytanie: co konkretnie zmieniło się od września i skąd to wiadomo. Konkretna odpowiedź oznacza, że nic nie trzeba zmieniać.
Potrzebujecie pomocy z tym konkretnie? Prowadzimy korepetycje indywidualne 1:1 w Nowym Sączu i online. Pierwsza rozmowa jest bezpłatna — 30 minut, bez zobowiązań. Umów konsultację albo zobacz, jak pracujemy.
Przeczytaj także
Ile kosztują korepetycje w Nowym Sączu — ceny 2026 i co realnie dostajesz
Ile kosztują korepetycje w Nowym Sączu w 2026 roku: średnie stawki za matematykę, angielski i biologię, różnice online i z dojazdem oraz to, za co realnie się płaci.
Czytaj Dla rodzicówKiedy zacząć korepetycje — cztery sygnały i jeden test na piętnaście minut
Po czym poznać, że dziecko potrzebuje pomocy w nauce, zanim pojawi się pierwsza jedynka. Cztery obserwowalne sygnały i prosty test do zrobienia w domu.
Czytaj